Brak pragnień – koniec umysłu – część 2

– rozdział z książki Jonathana Roofa
„Ścieżki do Boga” – tom 3

D. Wyższy umysł

   Niższy umysł tworzy swój własny świat atrakcji i niechęci, oparty na pragnieniach i ego. Ale kiedy zdolności wyższego umysłu kontrolują niższy umysł, prowadzą nas do wewnątrz, ku naszej prawdziwej naturze. Na początku nie jest łatwo zmienić punkt skupienia umysłu. Cierpimy długo i boleśnie, gdy podążamy za obiektami pożądania, dopóki ostatecznie nie uświadomimy sobie bezsensu dążenia do zewnętrznych obiektów. Nigdy nie będziemy mieć wystarczająco dużo pieniędzy, władzy ani dóbr, aby nas zadowolić, jeśli nie będziemy kontrolować naszych pragnień. Śmierć pozostawia nas spragnionych nieuchwytnych nagród, a nasze serca nadal pozbawione są prawdziwego spokoju. Musimy więc postanowić zwrócić się do wewnątrz i podjąć zdecydowany wysiłek, aby poznać prawdę o sobie. Musimy szukać źródła pokoju, miłości i prawdy. A jeśli wytrwamy w tym dążeniu, nasze wysiłki zostaną nagrodzone. Umysł ostatecznie poddaje się wyższemu intelektowi, gdy napotyka zdecydowany opór wobec swoich podstępów.

„To umysł tworzy wzór zwany „ja”. Sposób, w jaki kształtuje ego i narzuca mu mnóstwo kajdan, nazywa się złudzeniem (mają). Umysł skłania zmysły do projekcji na zewnętrzny świat przedmiotów, ponieważ buduje pojęcia przyjemności i bólu, radości i smutku oraz tworzy cały szereg pragnień i impulsów. Opiera się wszelkim próbom ucieczki ku temu, co wieczne, uniwersalne, absolutne. Protestuje, gdy ktoś pragnie stać się świadomym swojej tożsamości, ale gdy napotyka zdecydowany sprzeciw wobec swoich taktyk, poddaje się i znika”.

– Śri Sathya Sai Baba
Sathya Sai Speaks 5, s. 186

   Każdy pewnego dnia rozproszy ciemność ego dzięki światłu samopoznania. Gdy błysk mokszy rozświetli świadomość, cienie znikają. Analiza naszych doświadczeń uczy nas, że trwałego szczęścia nigdy nie zdobywa się poprzez zdobywanie dóbr materialnych czy światowych sukcesów. Nowe cele i oczekiwania pojawiają się, gdy tylko poprzednie zostaną osiągnięte. Podobnie jak nagrody wręczone dzieciom, nie przykuwają na długo ich uwagi i szybko zostają zapomniane. Wkrótce pojawia się przed nami kolejny cel, jeszcze większe pragnienie, aby kusić nas, by iść dalej drogą pogoni za światowym sukcesem. Mędrcy szukają światła wewnątrz siebie, gdyż tylko ono zapewnia trwałe szczęście. Dopóki to światło nie zostanie osiągnięte, musimy kontynuować poszukiwania w głębi serca.

„Ignorancję można usunąć tylko przez wiedzę, ciemność można zniszczyć tylko światłem. Żaden argument, groźba czy perswazja nie zmusi ciemności do odejścia. Wystarczy jeden błysk, by ciemność zniknęła. Przygotuj się na ten błysk oświecenia, światło jest już w tobie. Ponieważ jest mocno przytłumione, nie może się ujawnić. »Wyzwolenie z nocy«, które następuje, gdy światło się ujawnia, nazywa się moksza. Każdy musi je osiągnąć, niezależnie od tego, czy teraz do niego dąży, czy nie. Jest to nieunikniony koniec zmagań, cel, do którego wszyscy dążą”.

– Śri Sathya Sai Baba
Sathya Sai Speaks 3, s.178

    Kiedy kontrolujemy zmysły, niższy umysł oddaje kontrolę nad świadomością wyższemu intelektowi (buddhi). Z czasem zaczynamy dostrzegać, że droga do pokoju i prawdy prowadzi do wewnątrz, a nie w obiektywny świat zmysłów. Gdy zwracamy się do wewnątrz, początkowo możemy postrzegać tę przestrzeń jako tajemniczą i nierozpoznawalną. Naturalnie nie znamy kształtów i wzorów tego krajobrazu, ponieważ nie kierowaliśmy wcześniej wiele światła w tym kierunku. Ale z czasem, gdy nasze duchowe oczy się przystosowują, dostrzegamy nowy, cudowny krajobraz. Jest to krajobraz, w którym rzeka pokoju płynie u stóp gór prawdy. Droga dharmy (duchowego obowiązku) wije się w dół do brzegu oceanu miłości. To kraina wolności i nieograniczonych horyzontów. Tak więc, jako pierwszy krok, musimy odwrócić wzrok od obiektów zmysłów. W Crest Jewel of Discrimination (Klejnocie rozróżniania) Śankara opisuje ścieżkę kontroli zmysłów jako drogę do wyzwolenia.

„Przestań szukać spełnienia swoich pragnień w świecie obiektywnym, a przestaniesz skupiać się na obiektach zmysłów. Przestań skupiać się na obiektach zmysłów, a twoje pragnienia znikną. Kiedy wszystkie pragnienia znikną, nastąpi wyzwolenie. Nazywa się to wyzwoleniem za życia (dżiwanmukti)”.

Crest Jewel of Discrimination, Śankara, s.85

    Musimy stopniowo dążyć do ograniczenia wędrówek niższego umysłu. Jeśli jest on trzymany w ryzach przez duchową dyscyplinę i kontrolę zmysłów, stopniowo poddaje się intelektowi. Światło atmiczne jest subtelne i czyste.
W niezdyscyplinowanej świadomości łatwo je przytłumić przez prymitywne obiekty pragnień. Kiedy pragnienia są eliminowane jedno po drugim, nazywamy to niszczeniem umysłu. To „zniszczenie umysłu” nie wiąże się z utratą zdolności rozumowania ani zmniejszeniem naszej zdolności postrzegania tego, co dzieje się w świecie. Nie tracimy poczucia tego, kim jesteśmy, ani nie zapominamy o naszych relacjach z innymi. „Zniszczenie umysłu” oznacza po prostu, że jego zdolność do ukrywania prawdy zostaje unicestwiona. Nagrodą jest osiągnięcie pokoju i błogości w sercu, a nic wartościowego nie zostaje utracone.

„Ubywanie księżyca jest symbolem ubywania umysłu, ponieważ umysł musi być kontrolowany, ograniczany i ostatecznie zniszczony. Wszystkie sadhany (dyscypliny duchowe) zmierzają do tego celu. Manohara, umysł, musi zostać zniszczony, aby maja (iluzja) mogła zostać rozerwana, a rzeczywistość odsłonięta”.

– Śri Sathya Sai Baba
Sathya Sai Speaks 1 s. 111

   Wizja jedności, która wypływa z kontroli umysłu, jest uniwersalnym doświadczeniem. Nie jest dostępna tylko dla wyznawców wschodnich ścieżek duchowych. Natura człowieka jest uniwersalna, ten sam boski duch ożywia nas wszystkich. Atma jest taka sama w każdym z nas. W połowie XX wieku chrześcijański mistyk, Joel Goldsmith, doszedł do tego doświadczenia drogą wewnętrznego poszukiwania. Urodził się w Nowym Jorku w żydowskiej rodzinie. Nie był pod wpływem filozofii wedyjskiej ani nie korzystał z sanskryckich słów i pojęć. Mimo to doszedł do wniosków niezwykle podobnych do tych, do których doszli nauczyciele Wschodu na temat natury umysłu.

„Umysł jest instrumentem czegoś wyższego niż on sam, a tym czymś jest jedna Jaźń. Kiedy osiągniemy stan, w którym umysł jest kierowany przez Jaźń, ogarnie nas spokój, który przekracza wszelkie zrozumienie”.

The Thunder Of Silence (Grzmot ciszy), Joel S. Goldsmith, s. 65

   Aby osiągnąć stan spokoju atmicznego, umysł musi być utrzymywany w ryzach przez wyższy intelekt (buddhi). Intelekt, który obecny jest w człowieku jako jego sumienie, otrzymuje oświecenie bezpośrednio od atmy. Atma jest źródłem prawdy i błogości. Rolą intelektu jest prowadzenie nas ścieżkami sattwicznymi (duchowymi), aby oczyścić nasze umysły i serca. Czystość umysłu i serca pozwala, by błogość atmiczna obecna w nas rozbłysła. Energia atmiczna jest najpierw filtrowana przez intelekt (buddhi), a następnie przez umysł (manas). Ostatecznie ta energia przenika do zmysłów i ciała. Gdy zaczynamy doświadczać błogości i spokoju atmy, obiekty zmysłów tracą dla nas swoją atrakcyjność i ścieżka staje się łatwiejsza.

Buddhi jest bardzo blisko atmy i dlatego znajduje się w doskonałym miejscu, aby otrzymywać 90 procent energii i światła atmy. Umysł czerpie swoją moc z buddhi, zmysły z umysłu, a ciało ze zmysłów. W tym procesie przepływu mocy od atmy do ciała następuje stopniowe zmniejszenie jakościowe i ilościowe tej mocy”.

– Śri Sathya Sai Baba
Indian Culture And Spirituality (Kultura i duchowość Indii), s. 91

    Świadomość atmiczna jest w nas zawsze obecna, ale umyka naszej uwadze z powodu wielu rozpraszających myśli, które przepływają przez nasz umysł. Myśli dotyczące przyziemnych spraw tego świata zagłuszają subtelną świadomość atmy. Świadomość atmiczna wycofuje się na dalszy plan, gdy umysł angażuje się w doznania zmysłowe. Atma to świadek, który obserwuje, ale nie jest zaangażowany w działanie. Jest postrzegana tylko w cichej równowadze oczyszczonej świadomości.

„Ta wszechmocna zasada atmiczna mieszka w każdym człowieku w subtelnej formie. Człowiek nie potrafi rozpoznać tej boskiej mocy, ponieważ jest zajęty wykorzystywaniem swoich fizycznych i umysłowych zdolności do zdobywania bogactwa i dóbr materialnych”.

– Śri Sathya Sai Baba
Sathya Sai Speaks 24, s. 105

     Nie ma niczego nowego, co trzeba zdobywać, aby osiągnąć samorealizację. Cała niezbędna wiedza już jest w nas. Zadaniem dyscyplin duchowych jest usuwanie zanieczyszczeń, które pokrywają naszą wewnętrzną rzeczywistość. Skarb już tam jest, czekając tylko na odkrycie. Nauki duchowe przypominają nam jedynie o naszej samoistnej wewnętrznej rzeczywistości. Aurobindo rozpoznał tę zasadę na początku XX wieku.

„Nie można nauczyć umysłu niczego, co nie byłoby już ukryte jako uśpiona wiedza w rozwijającej się duszy człowieka. Tak samo, wszelka doskonałość, jaką może osiągnąć człowiek na zewnętrz, jest jedynie urzeczywistnieniem wiecznej doskonałości ducha w nim samym. Poznajemy boskość i stajemy się boscy, ponieważ już nią jesteśmy w naszej ukrytej naturze. Wszelkie nauczanie jest odsłanianiem, wszelkie doświadczenie jest rozwijaniem się. Tajemnicą jest samorealizacja; środkiem i procesem jest samopoznanie i wzrastająca świadomość”.

Sri Aurobindo, „Przygoda świadomości”, Satprem, s.173-174

    Sathya Sai Baba mówi nam również, że prawda już w nas jest. Trzeba ją tylko odkryć, aby mogła zabłysnąć. Tak jak nie potrzeba pochodni ani lampy, aby zobaczyć słońce, tak też nie potrzeba żadnego zewnętrznego źródła, abyśmy mogli dostrzec atmę. Jej własne światło rozświetla słońce. Tak samo atma jest postrzegana dzięki jej własnemu blaskowi w naszej świadomości.

„Wszystko jest w tobie. Wszystko, co robisz poprzez swój wysiłek, to manifestowanie lub wyrażanie na zewnętrz tego, co już w tobie jest obecne. Tak więc, również w sferze duchowej cała sadhana (praktyka), którą musisz podjąć polega na usunięciu przeszkody, czyli ignorancji, która uniemożliwia objawienie się boskości już w tobie obecnej”.

– Śri Sathya Sai Baba
Summer Showers 1990, s.135

E. Wyrzeczenie się: wolność od ignorancji

   Zarówno wyrzeczenie się pragnień, jak i mądrość pozwalająca podążać duchową ścieżką są konieczne, aby osiągnąć wyzwolenie. Mądrość pomaga nam kontrolować zmysły, wskazując nam właściwą drogę do wewnętrznej prawdy. Bardzo trudno jest człowiekowi zrezygnować z pragnień, nie zastępując ich czymś bardziej satysfakcjonującym, trwałym i radosnym. Kiedy człowiek zagłębia się w swoją wewnętrzną prawdę i odkrywa w niej wieczną i nieśmiertelną atmę, atrakcyjność ciała i ego traci swoją zdolność odciągania od ścieżki. W miarę jak błogość świadomości atmicznej wzrasta, przyciąganie do światowych przyjemności maleje. Tak więc, wraz z kontrolą zmysłów, musimy stosować duchowe rozróżnianie (wiwekę) na drodze do samorealizacji.

„Ptak szybujący w przestworzach potrzebuje dwóch skrzydeł. Człowiek idący po ziemi potrzebuje dwóch nóg, aby iść naprzód. Aspirant pragnący osiągnąć mokszę (wyzwolenie), siedzibę wolności, potrzebuje wyrzeczenia i mądrości – wyrzeczenia się ziemskich pragnień i mądrości, aby uświadomić sobie atmę”.

– Śri Sathya Sai Baba
Sutra Vahini, s. 17-18

  Połączenie wyrzeczenia i mądrości to nieprzywiązanie. To stan wewnętrznego spokoju, który pojawia się, gdy umysł i zmysły są pod kontrolą. Dzięki nieprzywiązaniu możemy obserwować otaczający nas świat bez potrzeby angażowania się we wszystkie jego działania. Ramakrishna był nauczycielem znanym ze swojego nieprzywiązania. Zdecydowanie potępiał pogoń za pieniędzmi i przywiązania materialne u swoich uczniów. Interesował się tylko Bogiem, nie przywiązując uwagi do przedmiotów materialnych. Ramakrishna miał słynne powiedzenie o życiu bez przywiązań. Twierdził, że aby uniknąć uwikłania w pragnienia, należy działać bez troski o światowe przedmioty.

„Ramakrishna powiedział, że jeśli nie chcesz dotykać palcami lepkiego soku owocu chlebowca podczas obierania, musisz posmarować je kilkoma kroplami oleju. Powiedział również, że jeśli nie chcesz, aby świat i jego reakcje przylgnęły do ciebie, musisz nałożyć kilka kropli »obojętności« na swój umysł”.

– Śri Sathya Sai Baba
Sathya Sai Speaks 6, str. 100

    Praktyka duchowa obdarza mądrością, która pozwala rozróżniać zjawiska przemijające od trwałych. Kiedy badamy rzeczywistość obiektów zmysłowych, dostrzegamy, że każdy z nich jest formą przemijającą i, jak wszystkie formy w naturze, podlega zmianom i zanikowi. Zasoby spokoju i radości w nas stanowią znacznie cenniejszy skarb. Wyrzeczenie nie wymaga od nas ucieczki w odizolowane miejsce. Nie oznacza też porzucenia naszych obowiązków i odpowiedzialności. Wyrzeczenie oznacza uwolnienie się od pragnień nietrwałych, zmysłowych przyjemności. To właśnie natura pragnień i przywiązań sprawia, że doświadczamy bólu i przyjemności.

„Ludzie cierpią nie z powodu przeznaczenia, ale z powodu pragnień i przywiązań. Jeśli jesteś przywiązany do rzeczy tego świata, jesteś skazany na doświadczanie na przemian radości i smutku. Przyjemność i ból są nieodłączną częścią dualistycznego świata”.

– Śri Sathya Sai Baba
Summer Showers w Brindawan 2000, s. 198

    Można żyć w świecie bez przywiązań, tak jak można żyć jako pustelnik w lesie i nadal mieć pragnienie zmysłowych przyjemności. To pierwsze jest lepszym testem naszego wyrzeczenia. Jeśli ktoś pragnie sławy czy bogactwa, przeniesienie się do odległego lasu nie jest lekarstwem. To tylko opóźnia dzień wyrzeczenia. Prawdziwe wyrzeczenie i poddanie rodzi się w umyśle. Życie w świecie jest lepszym sprawdzianem sukcesu w wyrzeczeniu niż wycofanie się z pola bitwy zmysłów.

„Wyzwolenie oznacza uwolnienie się od więzów. Wielu ludzi porzuca dom, żonę i dzieci, majątek i posiadłości, uciekając do leśnych pustelni, i szczyci się swoim »wyrzeczeniem«. Jednak ten akt ucieczki nie może być uhonorowany tą nazwą, ponieważ sam w sobie nie przynosi wyzwolenia, gdy umysł nadal pozostaje przywiązany. Podstawową więzią, którą należy wyeliminować, jest więź niewiedzy. Śmierć jest słodsza niż niewola, jaką niewiedza może narzucić człowiekowi. Odrzuć ignorancję, a w tej samej chwili będziesz wolny, uwolniony ze wszystkich więzów. Wszystkie duchowe dyscypliny mają za cel to wyzwolenie”.

– Śri Sathya Sai Baba
Sathya Sai Speaks 10, s. 88

   Wyrzeczenie nie jest postawą braku troski. Nie jest też obojętnością ani egocentryzmem. Oznacza robienie wszystkiego, co w naszej mocy, z miłością i cierpliwością w każdych okolicznościach, ale bez pragnienia rezultatów. Powinniśmy dążyć do dobra wszystkich, ale ostatecznie rezultaty spoczywają w rękach Boga. Kiedy przestajemy zabiegać o ziemskie nagrody, możemy lepiej służyć innym. Kiedy skupiamy się na służeniu innym, osobiste pragnienia nie przesłaniają już naszego osądu. Wewnętrzny spokój zapewnia zadowolenie ze świata takiego, jaki jest. Pragnienie rodzi niezadowolenie z życia. Jeśli żyjemy w świecie i przezwyciężamy przekonanie, że jesteśmy ciałem, jesteśmy na dobrej drodze do duchowej wolności. Świadomość ciała sprawia, że stawiamy własne potrzeby i pragnienia na pierwszym miejscu; jest to podstawa ignorancji.

„Człowiek błędnie sądzi, że bogactwo, rodzina itp. są jego więzami i że zrywając z nimi będzie mógł poświęcić wszystko i stać się godnym osiągnięcia całkowitego wyzwolenia. Ale to nie jest prawdziwe zniewolenie człowieka. Jego prawdziwe zniewolenie to ignorancja, która sprawia, że utożsamia się z ciałem”.

– Śri Sathya Sai Baba
Sathya Sai Speaks 10, s. 320

   Nasze prawdziwe wybory w życiu wynikają z tego, jak reagujemy na wydarzenia. Nasze możliwości leżą w sposobie, w jaki dostosowujemy nasze nastawienie i pielęgnujemy samoświadomość. Tylko to dążenie jest naprawdę pod naszą kontrolą. Często mamy niewielki wpływ na bieg wydarzeń. Wyzwolenie uwalnia nas z kajdan światowych dążeń, pozwalając nam na zadowolenie z rzeczy takimi, jakie są. Ralph Waldo Emerson zauważył: „Piękno tkwi w oku patrzącego”. Równie dobrze moglibyśmy powiedzieć: „Pragnienie i osąd tkwią w oczach patrzącego”. Wszyscy reagujemy inaczej na przedmioty i wydarzenia w zależności od naszego nastawienia i doświadczeń. Dwie osoby mogą mieć zupełnie inne reakcje na to samo zdarzenie. Nasze reakcje i osądy należą wyłącznie do nas. Tak więc, nie tylko się przywiązujemy do przedmiotów materialnych. Przywiązujemy się również do naszych opinii i uprzedzeń. Ograniczamy się i definiujemy siebie jako mniej wartościowych niż naprawdę jesteśmy, gdy trzymamy się wąskich i cynicznych poglądów. Jak zauważa Joel Goldsmith, doświadczamy mniej ograniczeń, jeśli nie osądzamy i nie przywiązujemy się do przedmiotów i opinii.

„Kiedy zaczynasz dostrzegać, że umysł jest nieuwarunkowany, twoje myśli nigdy nie kierują się ku kwestii dobra i zła. Po prostu przeżywasz każdą sytuację życiową tak, jak przychodzi. Nie oznacza to wycofywania się ze świata; oznacza to bycie w świecie, ale nie bycia jego częścią, przeżywanie każdego doświadczenia bez próby przywiązania się do niego, jeśli wydaje się dobre lub bez próby pozbycia się go, jeśli wydaje się złe. To jest życie bez przywiązania do rzeczy”.

Grzmot ciszy, Joel S. Goldsmith, s. 77

   Kiedy uświadomimy sobie, że jesteśmy odpowiedzialni za nasze myśli i doświadczenia, zrozumiemy, że aby zmienić świat, wystarczy zmienić własne nastawienie. Możemy wybrać myśli, które chcemy pielęgnować w naszym umyśle. Przekonania, które nosimy w sobie, odzwierciedlają sposób, w jaki postrzegamy świat. Możemy widzieć siebie takimi, jakimi chcemy być, lub takimi, jakimi obawiamy się, że możemy być. Ale we wszystkich przypadkach patrzymy przez okulary naszych własnych uprzedzeń i opinii. Kolor okularów, które nosimy, wpływa na to, jak widzimy świat. Jeśli nasz wzrok jest przesłonięty przez ego i pragnienia, wtedy patrzymy przez okulary niezadowolenia. Ale jeśli patrzymy czystym spojrzeniem, widzimy świat pełen pokoju i piękna. Kiedy świadomość zostaje oczyszczona z pragnień i ego, pozostaje tylko postrzeganie Boga.

„Oczyść umysł tak, aby gdziekolwiek się zwrócisz, nie tylko w świątyni, ale wszędzie i przez cały czas, postrzegał tylko Boga. Wtedy umysł stanie się twoim najlepszym przyjacielem, najskuteczniejszym narzędziem wyzwolenia”.

– Śri Sathya Sai Baba
Sathya Sai Speaks 7, s. 234-235

    Musimy pamiętać, że nieprzywiązanie nie oznacza, że możemy uchylać się od naszych obowiązków, które nadal musimy wykonywać, nawet jeśli pozostajemy nieprzywiązani do rezultatów. Nie możemy używać wymówki braku przywiązania, aby odrzucić nasze dharmiczne obowiązki. Jeśli będziemy lekceważyć nasze karmiczne obowiązki, powrócą one później, aby przypomnieć nam o naszych zaniedbaniach. Nieprzywiązanie, czyli wyrzeczenie się owoców działania, nie jest tym samym, co bezczynność. Brak pragnień nie może być utożsamiany z niedbałością czy nieodpowiedzialnością. Wykonując nasze obowiązki powinniśmy działać z rozwagą i starannością.

„Nie należy zaniedbywać swoich obowiązków i odpowiedzialności. Właściwe wypełnianie obowiązków jest częścią duchowej dyscypliny niezbędnej do osiągnięcia oświecenia”.

– Śri Sathya Sai Baba
Sathya Sai Speaks 20, s. 95

   Ten, kto osiąga wyzwolenie, nie staje się próżniakiem porzucającym swoje obowiązki dla życia w bezczynności. Uwolnienie od pragnień nie powinno być utożsamiane z lenistwem. Wyzwolona istota nadal działa dla dobra innych, ale bez pragnienia owoców swoich działań. Działa z dobroci, a nie z pragnienia osobistych korzyści. Świadomość atmiczna przekazuje bezpośrednie postrzeganie jedności z innymi, dzięki czemu ta osoba nieustannie działa dla dobra społeczeństwa. Święci i mędrcy działają z miłości i współczucia, bez pragnienia osobistych korzyści.

„Pamiętaj, zadowolenie nie uczyni nikogo próżniakiem. Jest to cecha prawdziwego satwicznego (duchowego) charakteru. Sprawia, że umysł zawsze będzie zwracał się ku Panu. Uchroni cię to przed trudem zaspokajania nieistotnych pragnień i egoistycznych potrzeb. Skieruje ludzkie talenty ku wysiłkom, które wznoszą. Zadowolony człowiek zawsze będzie prawdomówny i dlatego pozostanie w nieustannym zjednoczeniu z atmą”.

– Śri Sathya Sai Baba
Dhyana Wahini, str. 75

   Zadowolenie, oparte na wyrzeczeniu się pragnień, pozwala człowiekowi wykorzystać więcej energii i entuzjazmu w służbie innym. Gdy człowiek nie jest pochłonięty zmartwieniami, lękami i pragnieniami, zachowuje więcej energii, aby pomagać potrzebującym. Może wówczas działać z pełną uwagą skupioną na zadaniu, które ma do wykonania, bez nadmiernej troski o wyniki. Zadowolony umysł pozwala boskiej energii wypełnić ciało i duszę.

„Zadowolony człowiek będzie w pełni sattwiczny; będzie prowadził życie wewnętrzne w zjednoczeniu z atmą. Może wykonywać każdą pracę bez odpoczynku i bez narzekania. Fale umysłu, które kołyszą się w wielu kierunkach, osiągają jeden cel. W przeszłości riszi (mędrcy), bhikszu (asceci) i jogini zrealizowali cel życia dzięki pokojowi, który przyniosło im zadowolenie”.

– Śri Sathya Sai Baba,
Dhyana Wahini, s. 55
tłum. E.GG. c.d.n.