numer 46 - kwiecień-maj-czerwiec 2009

Wiedza o Jaźni

Prof. Anil Kumar – niedzielny wykład

- 3 lutego 2008 r.

OM...OM...OM...  Sai Ram

Z czcią u Lotosowych Stóp naszego Ukochanego Bhagawana

Drodzy Bracia i Siostry,

Wszystkie rzeczy pomyślane są w jednym celu. Tak, jak mawiamy, że wszystkie drogi prowadza do Rzymu, tak samo wszystkie duchowe ścieżki prowadzą tylko do jednego celu. A jaki to cel? Jest nim wiedza o Jaźni. Cel ten możecie też nazwać Świadomością bądź powiedzieć: „doświadczenie Jaźni.” Doświadczenie Jaźni, wiedza o Jaźni jest celem wszystkich ścieżek duchowych.

Jak powiada Bhagawan Baba, cokolwiek On czyni, cokolwiek każe nam robić, wszystko prowadzi do tego, abyśmy doświadczyli Jaźni – abyśmy uzyskali wiedzę o Jaźni. Wszystkie pozostałe rzeczy są drugorzędne, natomiast celem podstawowym, najważniejszym jest świadomość Jaźni. Ścieżki mogą być różne, procedury, język i religie mogą się różnić, jednak zasadniczy cel jest jeden i ten sam: jest nim Jaźń czyli świadomość.

Źródło świeckiej wiedzy i wiedzy o jaźni

Wiedzę o Jaźni nazywamy Dźńaną. Dźńana lub też wiedza o Jaźni różni się od wiedzy świeckiej. Wiedza odnosząca się do świata jest wiedzą świecką lub po prostu informacją. Są to wszelkiego rodzaju dane czy też informacje na określony temat, jakie gromadzimy i rozwijamy z pięciu żywiołów poprzez pięć zmysłów. Cały świat zbudowany jest z pięciu żywiołów. Owych pięć żywiołów postrzeganych jest przez pięć zmysłów, a wszelkie informacje gromadzone są w postaci wiedzy tego świata czyli wiedzy świeckiej. Wiedza duchowa różni się od tego wszystkiego. Jest ona ponad pięcioma żywiołami oraz poza percepcją pięciu zmysłów. Oznacza to, że źródło pięciu zmysłów, jak i pięciu żywiołów jest jedno i to samo.

Podstawowe różnice między wiedzą świecką a duchową

Oto prosty przykład. Chcę nauczyć się fizyki, chemii, medycyny lub biologii – czegoś innego, niż to czego uczyłem się dotychczas. W tym celu mam książki i nauczycieli, mam też laboratoria, gdzie można robić obserwacje. Mam oczy, aby widzieć co robię i uszy, aby słyszeć, czego mnie uczą. Zatem pięć zmysłów pomaga mi w uzyskaniu wiedzy świeckiej, dotyczącej tego świata, ale wiedza o Jaźni jest samym źródłem pięciu zmysłów.

Co przez to rozumiem? Mogę słyszeć, widzieć, rozmawiać, dotykać, czuć zapach, ale ‘ja’ jest to samo. To nie jest tak, że jedna osoba we mnie widzi, inna słyszy, a jeszcze inna dotyka. Nie. To ‘ja’ robię użytek z tych pięciu zmysłów, aby doświadczyć zewnętrznego świata.

To ‘ja’ jest powszechne. Ale ta wiedza lub też świadomość tego powszechnego ‘ja’ jest tym, co nazywamy Jaźnią, duchem bądź świadomością. Tę wiedzę o Jaźni nazywamy Dźńaną. Ludzie zazwyczaj myślą, że to świecka wiedza jest Dźńaną. Nie. Teksty duchowe wyraźnie wyjaśniają, że wiedza świecka różni się od duchowej. Parawidja przeciwstawiana jest Aparawidji. Aparawidja jest wiedzą świecką, czyli dotyczącą tego świata, podczas gdy Parawidja jest Param, co oznacza ‘najwyższa’. Jest to wiedza o Jaźni.

Wiedza świecka jest dwoista, podczas gdy wiedza o jaźni jest niedwoista.

Inna różnica jest następująca: w wiedzy świeckiej słyszymy dźwięk, widzimy sytuację, dotykamy przedmiotu oraz czujemy zapach. Istnieją tu dwie jednostki: ten, kto widzi oraz ten, który jest widziany, ten, kto słyszy oraz dźwięk. Ale w wiedzy duchowej, Parawidji, ten, który widzi, jest też tym, co jest widziane, obserwator jest tym, co jest obserwowane. I to wszystko.

A zatem, nie ma dwóch, jest tylko jeden – ten, który widzi i widziane, słyszący i dźwięk, ten, który doświadcza i to, co jest doświadczane – wszystko jest jednym, jest niedwoiste. Tak więc, moi przyjaciele, wiedza tego świata, czyli wiedza świecka jest dwoista, podczas gdy wiedza o Jaźni czyli Parawidja jest niedwoista.

Zbliżenie zewnętrzne kontra zbliżenie wewnętrzne

Oto jeszcze inny aspekt: wiedza świecka pochodzi lub też jest nauczana przez nauczyciela, który cię naucza. Uczęszczasz do szkoły, na uniwersytet, chodzisz do laboratorium, aby wykonywać doświadczenia. Świecką wiedzę uzyskujesz z różnych źródeł.

Jeśli natomiast chodzi o wiedzę o Jaźni, nie jest ona nauczana, ani dawana. Istnieje ona w tobie. Nie można jej uzyskać jak stopień naukowy w fizyce lub doktorat z zakresu chemii. Wiedzy o Jaźni nie zdobywasz, ponieważ już ją posiadasz. Wiedza o Jaźni już w tobie jest. Nie uzyskuje się jej, ani też nie uczy się jej w laboratorium poprzez obserwację. Po prostu uświadamiam sobie, że istnieje Jaźń. I to wszystko. Jaźń istnieje we mnie i świadomość tego, jest wiedzą o Jaźni. Wiedza o Jaźni nie jest czymś, czego trzeba się uczyć. Nie jest to kurs pięcioletni ani też sześcioletni, nie jest to stopień doktorski, ani uniwersytecki – nie jest to Harvard ani Oxford. Jest to po prostu świadomość Jaźni.

Ostatecznie cała wiedza świecka uzyskiwana jest poprzez podejście zewnętrzne. Nie zobaczę menzurki, ani pipety w laboratorium, jeżeli nie otworzę oczu. Nie zapalę palnika Bunsena, ani nie zważę odczynników chemicznych, ani też nie zobaczę nic przez mikroskop, jeżeli nie otworzę oczu. Nie usłyszę dźwięków, jeżeli nie będę zwracać na nie uwagi. Zmysły odbierają zatem zewnętrzną informację. Jest to wiedza świecka.

A co się dzieje z chwilą, kiedy zablokowana zostanie tendencja wychodzenia na zewnątrz, kiedy drzwi zostaną zamknięte – co oznacza, że oczy i uszy są zamknięte tak, iż nic nie widzę ani nie słyszę żadnego dźwięku – kiedy drzwi wszystkich pięciu zmysłów są zamknięte? Unosi się wtedy wewnętrzna kurtyna. Póki drzwi zewnętrznych zmysłów nie zostaną zamknięte, wewnętrzna kurtyna nie podniesie się. A czym jest ta wewnętrzna kurtyna? Jest to kurtyna ‘ja’ czyli ego, kurtyna przywiązania. A kiedy już pięć zmysłów zostanie zamkniętych, wtedy zostanie podniesiona wewnętrzna kurtyna i wtedy będzie można poznać lub wizualizować Jaźń, która jest prawdziwym ‘ja’.

Dwie postacie ‘ja’

Istnieją dwie postacie ‘ja’ – zewnętrzne ‘ja’ i wewnętrzne ‘ja’. Zewnętrzne ‘ja’ jest tym, co widzisz: osobowością, osiągnięciem, dokonaniem, wielkością. Wszystko to są dane biograficzne. Wszystko to jest zewnętrzne ‘ja’. A wewnętrzne ‘ja’ jest ponad to wszystko. Wewnętrzne ‘ja’ zawsze jest jednością, podczas gdy zewnętrzne ‘ja’ zmienia się od czasu do czasu.

Na przykład: kiedyś byłem przed ukończeniem szkoły, a teraz już mam dyplom. W przyszłości chciałbym uzyskać tytuł doktora. Istnieje zatem stopniowanie w zewnętrznym świecie, w zewnętrznej sferze, na polu wiedzy świeckiej. Ale na polu wiedzy Jaźni, wewnętrznej Jaźni, wewnętrzne ‘ja’ czyli rzeczywiste ‘ja’ jest zawsze takie samo.

Zewnętrzne ‘ja’ zawsze się zmienia. Byłem chłopcem, potem młodzieńcem, a następnie starszym mężczyzną. Ale rzeczywiste, prawdziwe ‘ja’, ‘ja’ wewnętrzne, nie zmienia się. Świadomość wewnętrznego ‘ja’, które jest niezmienne, wieczne, pełne nektaru, nieśmiertelne, bez początku i końca, które jest źródłem wszystkich pięciu zmysłów, a także pięciu żywiołów – jest prawdziwym ‘ja’ czyli Jaźnią. Wszystko, co się do tego odnosi, jest wiedzą o Jaźni bądź też świadomością Jaźni i nazywamy to Parawidją.

Ból jest korzyścią w życiu duchowym

Moi przyjaciele, mój szczery apel do wszystkich, nie wyłączając mnie: nie zapominajmy podstawowego celu duchowości. No cóż, przybywamy do Bhagawana z rożnymi problemami. Rodzina, interes albo problemy dotyczące zdrowia przyprowadzają nas do Niego. W pewnym sensie jesteśmy wdzięczni naszym problemom, dziękujemy im. Gdyby nie problemy, pozostawalibyśmy w naszych ojczystych krajach, ciesząc się życiem tego świata. Jednak nasze problemy przywiodły nas tutaj. Innymi słowy: Bóg przysłał zaproszenie w postaci problemów, które nas tu przywiodły. Zatem nasze problemy są Boskie, ponieważ pokazały nam ścieżkę duchową. Jak wobec tego możemy mówić, że nasze problemy są bolesne? Zyskaliśmy dzięki problemom. Ból to zysk!

Podróż duchowa trwa

Ale skoro już tu jesteśmy, nie powinniśmy pomnażać naszych problemów. Nie powinniśmy zwielokrotniać ani wyolbrzymiać naszych problemów, ponieważ problemy nas tu przywiodły. Dlaczego tworzyć problemy od nowa? Przekroczyliśmy główną bramę, jesteśmy w głównej sali, nie musimy już przechodzić przez główna bramę po raz kolejny. A przebywając ze Swamim, poznajmy cel życia. Jest nim wiedza o Jaźni czyli świadomość Jaźni. (Niestety, wielu z nas pragnie pozostać w stanie przygnębienia stojąc przy głównej bramie.)

Dlatego Baba powiada: „Jak długo będziesz uczyć się alfabetu? Do emerytury?”. Kiedy rodzice posyłają nas do szkoły, spodziewają się, że po jakimś czasie pójdziemy do koledżu, a potem na uniwersytet. Nie możemy pozostawać w przedszkolu i przez całe życie śpiewać piosenki dziecięce, prawda? A jeżeli nadal pozostajemy na poziomie przedszkola, oznacza to, że nasz rozwój został zatrzymany.

Duchowa podróż stale trwa. Mogę przestać studiować, kiedy otrzymam dyplom albo mogę pracować po przejściu na emeryturę. Mogę przestać pracować, kiedy zachoruję albo kiedy moje ciało utraci sprawność, co zdarza się z wiekiem, kiedy poziom energii spada. Ale jeżeli pragniecie walczyć z poziomem energii i pracować mimo to, wiele szpitali stoi otworem! Powinniśmy planować zgodnie z naszym wiekiem i zastanawiać się: co pragniemy uczynić z zasobami energii, jakimi dysponujemy? Co możemy zdziałać? Jeżeli nie chcemy pamiętać o ograniczeniach związanych z wiekiem i kondycją ciała i zaczniemy działać przeciwko nim, jeżeli nie zawrzemy kompromisu z naszym ciałem, będzie ono musiało udać się do lekarza.

Tak więc umiarkowanie i regulacja na takim lub innym etapie są niezbędne. To, co pragnę wam przekazać, brzmi następująco: wiedza świecka posiada pewne ograniczenia w pewnym okresie czasu, podczas gdy wiedza o Jaźni jest nieograniczona. Jest ona nieskończona, jest kontinuum, jest wieczną podróżą, jest ciągłą pielgrzymką. Taka jest różnica między wiedzą o Jaźni a wiedzą świecką.

Niedzielne rozmowy mają przypominać

Moi przyjaciele, nasze wysiłki w trakcie niedzielnych spotkań mają na celu przypomnienie tego, co już wiemy. Nie ma tu niczego nowego. Słyszymy dyskursy Bhagawana, czytujemy Jego literaturę, a tutejsze wykłady mają jedynie na celu pomoc w przypominaniu. Powiada się, że krowa zwraca trawę już spożytą i żuje ją od nowa. Sposób odżywiania się krowy nazywamy przeżuwaniem. Oznacza to zwracanie tego, co już zostało skonsumowane.

Zatem to, co robimy, to słuchanie czyli Śrawana. Usłyszawszy, dokonujemy podsumowania, zapamiętujemy, dyskutujemy, rozważamy czyli ponownie analizujemy w myślach. Proces ten znany jest jako Manana. Zatem śrawana jest słuchaniem, manana zwięzłym powtórzeniem, czy też przypomnieniem. To właśnie czynimy tutaj.

Wiedza o jaźni: natychmiastowa korzyść

Jaka jest natychmiastowa korzyść, natychmiastowy skutek wiedzy o Jaźni lub świadomości Jaźni? Dziś rano oglądałem telewizję. Pewien Swami mówił, że jeżeli postąpisz tak a tak, to będziesz miał wyniki za tydzień. Dobrze! Ktoś inny powiada, że możemy mieć identyczne rezultaty w ciągu trzech dni! Pragniemy mieć wszystko natychmiast, bezzwłocznie – nie możemy czekać, wiecie o tym! Tak więc, moi przyjaciele, jaka jest natychmiastowa korzyść z wiedzy o Jaźni lub atmadźńany? Jest taka: zarzucimy bardzo przykrą cechę, jaką mamy w sobie; ta bardzo przykra cecha odejdzie! Taka jest natychmiastowa korzyść z Dźńany.

Oto prosty przykład: Jeśli tylko kontrolujemy ciśnienie krwi, reszta problemów jest kontrolowana automatycznie. Podobnie, pewna cecha musi być pod kontrolą albo całkowicie wyrugowana, by nastąpił wzrost duchowy bądź duchowy postęp. Będzie to możliwe dzięki wiedzy o Jaźni.

A co natychmiast zniknie? Tak jak lekarze powiadają, że jeżeli będziecie stosować dietę bez soli i bez pieprzu, wtedy spadnie ciśnienie, podobnie, jeśli macie wiedzę o Jaźni, podstawowa, przykra cecha charakteru zniknie, czyniąc życie boskim. A co to za cecha? Raga czyli przywiązanie oraz dwesza czyli nienawiść. Obie cechy znikną.

Nie ma przywiązania ani nienawiści

Człowiek Dźńany czyli człowiek świadomy, posiadający wiedzę o Jaźni nie będzie miał ani przywiązania (raga), ani nienawiści (dwesza). Powiedzmy, że w Londynie mieszka ktoś, kto ma wiele wiedzy o Jaźni, a mimo to, jest pełen nienawiści i przywiązania. A ja powiadam, że nie jest to wiedza o Jaźni, jest to jedynie informacja książkowa.

Przypuśćmy, że powiem: „Proszę pana, siedzę nad książką dniami i nocami przez ostatnie miesiące i systematycznie oblewam egzamin.”

Wtedy moglibyście powiedzieć : „Chyba pan czyta coś innego, a nie podręczniki! Albo wchodzi pan w stan samandhi, albo zasypia nad książką, albo jest pan głupcem o międzynarodowym standardzie. W przeciwnym razie jak mógłby pan oblać egzamin, poświęcając aż tyle czasu codziennie na czytanie?”

Podobnie, cechą człowieka, który posiada wiedzę o Jaźni, jest brak przywiązania (raga) i nienawiści (dwesza). Taka jest cecha. A skąd wiadomo? Kiedy magnes przyciąga, wiemy, że mamy do czynienia z żelazem. A po czym możemy poznać, że jakaś ozdoba jest ze szczerego złota? Idźcie do złotnika, a on sprawdzi przy pomocy probierza. Skąd wiesz, że masz gorączkę? Włóż termometr w usta, a wskaże temperaturę. Skąd zatem wiemy, że ktoś jest człowiekiem Dźńany, posiadającym wiedzę o Jaźni? Nie powinien on mieć ani przywiązania (raga), ani nienawiści (dwesza).

A jeżeli ktoś ma te dwie cechy, potrzebuje więcej lekarstw czyli powinien więcej czasu poświęcać sadhanie (duchowości), więcej czasu poświęcać introspekcji, częściej dokonywać samooceny. Jeśli widziałem mapę i wiem, gdzie znajduje się Waszyngton to, wcale nie oznacza, że tam byłem. Podobnie, wiedza o Jaźni nie jest zwykłą informacją, wiedza o Jaźni jest świadomością, doświadczeniem świadomości.

Wiedza o Jaźni – niemożliwa do wytłumaczenia

A oto druga, podstawowa cecha Dźńany. Mogę objaśnić wszystko, co wiem, z zakresu botaniki. Będąc absolwentem i jednocześnie posiadaczem tytułu naukowego z długoletnią praktyką jako nauczyciel, jestem w stanie łatwo wszystko wyjaśnić. Wszystkie rzeczy, których nauczyliśmy się i otrzymaliśmy w formie wiedzy świeckiej, można wyjaśnić graficznie, ale wiedzy o Jaźni nie da się wyjaśnić. Zatem jak ją wyjaśnić? Mogę jedynie powiedzieć, że nie da się tego zrobić. Jedynym wyjaśnieniem jest to, że nie da się tego wyjaśnić i to wszystko.

Prosty przykład: kiedy woda i cukier występują oddzielnie, mogę posmakować wody, która jest bezbarwna i bez smaku. Kiedy do wody dodamy cukier, wyczuwamy słodycz, ale w jaki sposób ocenić słodycz cukru w wodzie? Jest to niemożliwe. Podobnie jest z atmadźńaną czyli z wiedzą o Jaźni. Zatem moi przyjaciele możemy jedynie powiedzieć, że atmadźńana nie poddaje się wyjaśnianiu czyli że nie można jej wyjaśnić.

Świeckiej wiedzy można doświadczyć i można ją wyjaśnić. Wszystkich rzeczy zewnętrznych można doświadczyć i można je wyjaśnić. Ale wewnętrzne doświadczenie Jaźni można jedynie przeżyć, doświadczyć, ale nie można go wyjaśnić, ponieważ nie istnieje doświadczający oddzielny od doświadczenia. Doświadczający jest doświadczeniem, ten, który widzi, jest aktem patrzenia, obserwator jest tym samym, który jest obserwowany, nie ma dwoistości. W związku z tym świata pozbawionego dwoistości nie da się ująć w wąskie ograniczenia, w wąskie ramy czasu, przestrzeni i zmysłów. Podjęcie próby w tym zakresie będzie jedynie stratą czasu.

W życiu duchowym nie poprzestawaj na etapie przedszkola

Tak więc, moi przyjaciele, główną misją Bhagawana jest ewolucja. Ale my niestety nadal wolimy pozostawać na poziome przedszkola albo szkoły podstawowej. Możliwe, że Bhagawan jest tym zdegustowany i może nawet przestać wygłaszać dyskursy albo rozmawiać z nami. Dlaczego? Ponieważ jesteśmy bezużyteczni, pragniemy jedynie rzeczy tego świata. A On powiada: „W porządku. Bawcie się.” Jest to tak, jak gdyby wasz syn chciał bawić się zabawkami, będąc w koledżu, a wy powiedzielibyście: „Zgoda, baw się.”

Zatem, moi przyjaciele, powinniśmy ewoluować etapami. Powinniśmy ewoluować i wzrastać stopniowo. Swego czasu Bhagawan wytknął mi: „Jak długo chcesz pozostawać na poziomie przedszkola? Jak długo chcesz uczyć się dziecięcych wierszyków: „Be-bee czarna owco, czy masz wełnę?” Jak długo? Czy nie powinieneś pozwolić na wzrost?

Tak, to prawda, że pragniemy słuchać o cudach i doświadczeniach Baby, ale jak długo ma to trwać? Jak długo? W jednym ze swych dyskursów Baba powiedział: „Aby przekonać się, że woda morska jest słona, że ma słony smak, nie musisz wypić całego morza. Wystarczy łyżka stołowa.” Wystarczy łyżka wody morskiej, aby przekonać się, że woda jest słona, że ma słony smak. Nie musicie wypić wszystkiego!

Podobnie, aby wiedzieć, że Bhagawan jest wszechwiedzący, ile tysięcy razy chcielibyśmy doświadczać cudów? Aby wiedzieć, że Bhagawan jest wszechwiedzący, ile tysięcy cudów potrzebujemy? Wszystko to świadczy o tym, że potrzebujemy potwierdzenia, ponownego potwierdzenia, zatwierdzenia, negacji i akceptacji. A w międzyczasie rozdział naszego życia zostaje zakończony.

Akceptujemy Boga rano, negujemy Go wieczorem, a potem miewamy sny nocą. Wraz z nadejściem poranka przychodzi świadomość, ale już wieczorem znika. Modlimy się więc, prosząc o kolejny sen w nocy! Życie to nie kraina snów, ani też kraina radości. Nie, to jest rzeczywistość. Rzeczywistością jesteśmy MY i to wszystko. Niezależnie od tego, czy miewamy sny, czy też nie, JESTEŚMY tutaj. Śpimy, śnimy, ale prawdziwa NASZA rzeczywista istota jest wieczna we wszystkich stanach świadomości. Jest to wiedza o Jaźni lub też atmadźńana.

Wiedza o jaźni: nie ma poczucia ‘moje’ i ‘twoje’

Zatem, moi przyjaciele, podstawową cechą urzeczywistnionej osoby jest to, że jest ona ponad przywiązaniem (raga) i nienawiścią (dwesza). Innymi słowy, taka osoba nie ma poczucia ‘moje’ i ‘twoje’. Ktoś, kto powiada: „Moi ludzie, mój kraj... twoi ludzie, twój kraj” musi stawić się na jeszcze jednym egzaminie z zakresu duchowych pojęć! Taka osoba musi się poprawić.

Nie istnieje nic takiego, jak ‘moje’ i ‘twoje’. Jeżeli czujesz tę jedność, jeżeli wiesz, że wszystko jest jednością, jeżeli rozumiesz podstawową jedność, nie możesz stanąć naprzeciw morza i powiedzieć: „To jest moja woda, a tamto twoja.” Nie możesz podzielić wody, powietrza, ani ognia. Nie możesz powiedzieć: „To jest mój ogień, a tamten – twój”. Jeden i drugi ogień spalą nas na popiół! (śmiech) Nie można podzielić ognia.

Wielkość Awatara: czuć się blisko każdego

Powyższy podział czyli dwoistość odnosi się do świata. Jedność jednakże, jest podstawową cechą człowieka religijnego lub duchowego. Dla takiego człowieka wszyscy są bliscy.

Często zastanawiamy się, dlaczego Bhagawan czuje się swobodnie w każdym towarzystwie. Pochodzi On z tej części kraju (południowe Indie), z odległej wsi w stanie Andra Pradeś, a mimo to czuje się tak, jakby był bardzo bliski dla każdego. Obojętne czy ktoś pochodzi z Belgii czy Brazylii, jest On przyjazny wobec wszystkich. Każdy czuję się jak w domu. Bhagawan żartuje z ludźmi i natychmiast staje się członkiem ich rodziny. Jest On tak drogi, tak bliski dla każdego. Możesz pochodzić z Malezji lub Indonezji, z Singapuru lub z jakiegokolwiek innego kraju, On natychmiast staje się członkiem twojej rodziny.

Ci, którzy byli u Niego na interview z pewnością zgodzą się ze mną. Jeżeli masz szczęście być zaproszony na interview, sposób, w jaki Swami z tobą rozmawia, sprawia wrażenie, że Awatar przybył tylko dla ciebie. Wydaje ci się nawet, że Awatar nie może sobie bez ciebie poradzić (śmiech). A ty zaczynasz się czuć tak, jakbyś znał wszystkich od wieków. Na tym polega wielkość Awatara! Sprawia, że czujesz się swobodnie, a wtedy On może hojnie obdarzać cię poczuciem, że On i ty jesteście jednością. Taki charakter ma doświadczenie, związane z przebywaniem w obecności Bhagawana.

Możemy powiedzieć: „Ty i ja jesteśmy jednością”. Wielu polityków powiada w ten sposób. Ale konta bankowe różnią się mimo to. „Ty i ja jesteśmy jednością!” Tak. (śmiech) Ale konta bankowe, bogactwo, domki letniskowe i samochody są inne, inne są też pozycje społeczne, ale: „Ty i ja jesteśmy jednością.” (śmiech) Ktoś powiedział: „Wszyscy są równi, ale są równi i równiejsi!” (śmiech) Jak ktoś może być równiejszy niż ktoś inny?

Zatem moi przyjaciele, człowiek duchowy nigdy nie będzie miał myśli w rodzaju ‘moje’ i ‘twoje’. Będzie on jedynie doświadczał jedności w taki sposób, jak my doświadczamy w towarzystwie naszego Bhagawana.

Wiedza o jaźni czyni cię wolnym i lekkim

Co się wobec tego stanie, jeśli pozbędę się przywiązania (raga) i nienawiści (dwesza)? Mimo wszystko chcielibyśmy wiedzieć, co się stanie. Co otrzymamy? Nie postawimy nawet kawy nikomu, nie oczekując niczego w zamian! Niektórzy ludzie nawet nie uśmiechają się, jeżeli nie maja takiego obowiązku. (śmiech) Jest to naprawdę komercyjny świat! Jesteśmy zdegustowani takimi ludźmi, jednak powinniśmy im podziękować, ponieważ dzięki nim wkroczyliśmy na ścieżkę duchową. Musimy podziękować wszystkim ludziom, którzy sprawili nam zawód, spowodowali naszą frustrację, albo zlekceważyli nas. Gdyby nie oni, nie kroczylibyśmy ścieżką duchowości.

Co się stanie, skoro zrezygnujesz z poczucia ‘moje’ i ‘twoje’? Wszystkie problemy nie są problematyczne. Wyrazy ‘problem’ i ‘problematyczny’ różnią się. Ktoś może mieć problem taki, jak ból żołądka albo głowy, a mimo to jakoś sobie z tym radzi i uśmiecha się. Niektórzy miewają problemy rodzinne albo problemy związane z interesami, a mimo to są bardzo aktywni i uśmiechają się (co oznacza, że mają problemy, ale że nie są one problematyczne).

Zatem człowiek wiedzy, czyli atmadźńani ma problemy, ale żadne z nich nie są problematyczne. Tak jak widujecie ciężkie bale drewna unoszące się na powierzchni rzeki – są one ciężkie, ale płyną – podobnie, u człowieka wiedzy (atmadźńani) wszystkie problemy będą odpływać albo odlatywać. A on pozostanie niewzruszony.

Czy nie jest to dobra obietnica? Czy nie jest to nagroda godna pożądania? Czy nie powinno to być ambicją w naszym życiu? Czy lubimy tonąć w morzu naszych problemów? Czy chcemy utopić się w morzu problemów? Nie, chcemy płynąć, chcemy latać.

Ptak radośnie fruwa, ponieważ waży niewiele. A niektórzy z nas nawet chodzą z trudem, ponieważ ciężar ciała jest znacznie większy od wymaganego! Władze lotniska powinny zrewidować swoje przepisy. Ważą bagaż, ale nie ważą naszego ciała. Gdyby zaczęli nas ważyć, potrzebowalibyśmy dwóch miejsc siedzących albo podwójnej rezerwacji! (śmiech). Widzicie więc, moi przyjaciele, korzyść, jaka płynie z wiedzy o Jaźni jest taka, że stajesz się lekki i możesz swobodnie fruwać. Możesz cieszyć się życiem jak ptak – też jesteś wolny, uśmiechnięty i taki szczęśliwy. Twoje życie jest błogością. I to jest pierwsza rzecz.

Człowiek z wiedzą o Jaźni nie osądza

Po drugie – człowiek wiedzy (a mówię o wiedzy o Jaźni), atmadźńani czyli dusza urzeczywistniona, nigdy nie będzie nikogo osądzał. Nie powie, że jesteś zły albo dobry, uroczy albo brzydki. Kim jestem, aby osądzać kogokolwiek? Człowiek wiedzy, atmadźńani, nie będzie osądzał nikogo.

A jeżeli osądza, ma jeszcze długą drogę do przebycia, musi jeszcze przebyć kilka etapów. Dlaczego? Czy nie ma kwalifikacji do tego, by osądzać? Czy nie jest w stanie decydować? Czy nie potrafi mierzyć? Czy nie może być krytyczny? Czy nie może powiedzieć mi, kim jestem? Nie. Dlaczego? Ponieważ człowiek wiedzy, znajduje siebie w każdym. A skoro ty i ja jesteśmy jednością, kiedy widzę siebie w tobie, jak mógłbym powiedzieć, że jesteś zły?

Gdybym stanął przed lustrem i zobaczył w nim małpę, co bym zrobił? Powinienem to zaakceptować, ponieważ to jestem ja, tak właśnie wyglądam. Nie miałoby sensu stłuczenie lustra, ani wytaczanie procesu człowiekowi, który mi je sprzedał!

„To jest belgijskie, bardzo drogie szkło! Wytoczę mu sprawę!”

A ludzie by powiedzieli: „Proszę pana, szkło jest w porządku. Proszę spojrzeć na swoją twarz jeszcze raz!” (śmiech)

Tak więc, moi przyjaciele, jeżeli osądzam, jeżeli daję komentarze na temat innych osób, jeżeli mówię o innych, może to nie być grzechem, ani niczym tak złym jak morderstwo, ale oznacza, że przede mną jest bardzo długa droga, do stania się człowiekiem świadomym Jaźni czyli dźńani. Jeżeli spostrzegam innych jako innych i uważam siebie za kogoś różnego, oznacza to, że jest przede mną jeszcze długa droga do tego, abym stał się człowiekiem, posiadającym wiedzę o Jaźni. Oto co powiedział Baba:

Karunanum Thittinathantha Pappam Abbu

Vidovatha Ennadikki Vasudendu.

Karunam Thittinathatha Pappam Abbu,

Vidowatha Ennadikki Nee Vasudendu.

Paraullu Paraullu Kadhu,

Paraullu Paraullu Kadhu,

Paramat Godeyuniya,

Unna Mutta Tholukku Sonna Matta.

Jeżeli krytykujesz ludzi, będziesz gromadził grzechy.

A następstwa tych grzechów nigdy cię nie opuszczą,

Krytykowanie innych, osądzanie innych jest grzechem.

Taki grzech nigdy cię nie opuści. Zrozum to.

Najpierw popraw siebie

Tak właśnie mówi Baba. To, co widzisz u innych, nie dotyczy innych. To dotyczy tylko ciebie. Inni są twoim własnym wyobrażeniem, twoim własnym odbiciem. Nie ma drugiego. A jeden bez drugiego jest Boskością. Zatem, moi przyjaciele, człowiek urzeczywistniony atmadźńani nie będzie osądzał.

Ktoś mógłby powiedzieć: „Myślę, że mam wiedzę o Jaźni, lecz wciąż osądzam. Dlaczego mówisz, że nie mam wiedzy o Jaźni? Jeśli chcesz, zacytuję Bhagawad Gitę. Codziennie czytuję Bhadża Govindam. Mam wiedzę.”

Nie. Oto prosty przykład: jeżeli zepsuje się radio, nie jesteś w stanie słuchać ani BBC, ani Delhi. Będziesz jedynie słyszeć: „tttuuuur” (statyczny dźwięk). I to wszystko. Dlaczego? Ponieważ radioodbiornik jest zepsuty. Jeśli zatem nasz odbiornik umysłowy jest zepsuty, osądzamy niepotrzebne dźwięki. Nie ma nic niewłaściwego w sposobie nadawania, jest jedynie coś nie w porządku z odbiornikiem. Zatem popraw się.

Bhagawan powiada, abyśmy naprawili nasze odbiorniki, a wtedy będziemy odbierać fale we właściwy sposób i będziemy mogli słuchać wszystkich stacji. Atmadźńani ma odbiornik swego umysłu naprawiony i udoskonalony. Na to chciałem zwrócić waszą uwagę.

Człowiek posiadający wiedzę o Jaźni nie ma kolejnych narodzin

Jaka jest kolejna korzyść, jaką odnosi człowiek urzeczywistniony, posiadający wiedzę o Jaźni? Co jeszcze zyska? Czy zostanie milionerem? Czy zostanie prezydentem kraju? Czy zostanie najbogatszym człowiekiem, albo najwybitniejszym człowiekiem? Nie, atmadźńani, człowiek urzeczywistniony czyli człowiek o świadomości Jaźni, człowiek z wiedzą o Jaźni już się nie narodzi. I to wszystko. Ponieważ ma on wiedzę o Jaźni, nie ma przywiązań (raga), ani nienawiści (dwesza), zatem nie będzie miał kolejnych narodzin.

Każdy powiada: „Moksza, chcę Mokszy”, jakby było to coś słodkiego, co można kupić w kantynie. Ale to nie jest tak. Co rozumiemy przez Mokszę? Moksza jest tam, gdzie nie ma już kwestii kolejnych narodzin. Kolejne narodziny mają miejsce z powodu przywiązań. Kiedy nie ma już przywiązań, nie istnieje kwestia kolejnych narodzin. Jest to Moksza Amrutha. Zatem człowiek urzeczywistniony nie będzie musiał rodzić się po raz kolejny.

A jeżeli pragniemy narodzić się znów? Zgoda, niech zatem dojdzie do kolejnych narodzin – po raz kolejny szkoła, przykrości od nauczycieli, a potem koledż, egzaminy, małżeństwo, a związek małżeński przynosi zmartwienia, dzieci, no i kilka chorób. Jeżeli takie przedstawienie jest przyjemne, ciesz się nim! (śmiech) Miej tyle narodzin, ile chcesz! Ale jeżeli chcesz to przerwać, jeżeli chcesz zakończyć cykl narodzin i śmierci, jedynie wiedza o Jaźni, atmadźńana może cię wyzwolić. A wtedy nie będzie już żadnych przywiązań, ani nienawiści.

Urzeczywistnienie jest odpoczynkiem i jest najlepsze

Inna kwestia: niektórzy ludzie uważają, że atmadźńani, czyli człowiek posiadający wiedzę o Jaźni, nie będzie chodził do świątyni, ani oddawał Bogu czci. Czy myślicie, że jest to leń? Nie, człowiek posiadający wiedzę o Jaźni nie jest leniwy. Proszę zrozumcie to.

Pozwólcie, że zacytuję Babę: „Lenistwo to rdza i kurz. Urzeczywistnienie jest odpoczynkiem i jest najlepsze.” Tak powiedział Baba: urzeczywistnienie jest odpoczynkiem i jest najlepsze. Atmadźńani, człowiek, który urzeczywistnił Jaźń, człowiek posiadający wiedzę o Jaźni, jest zawsze aktywny i dynamiczny. Nie jest ospały, nie czuje się senny. Nie. Jest doskonały w każdej robocie, jaka zostaje mu powierzona.

Prawdziwe uwielbienie

Taki człowiek chodzi do świątyni i oddaje cześć Bogu, ale proces ten jest inny. Typowy sposób oddawania czci jest taki: kup dużo kwiatów na rynku i daj je kapłanowi, aby pomodlił się na twój rachunek. (śmiech) Albo daj mu trochę pieniędzy, aby sam kupił kwiaty i pomodlił się w twoim imieniu. To wspaniałe, że wszędzie miewamy drogi na skróty. Nie mamy czasu, aby pójść na rynek i kupić kwiaty, wobec tego dajemy 25 rupii kapłanowi, aby on to zrobił i pomodlił się zamiast nas! A co on naprawdę zrobi, nie wiemy! Jest to pożałowania godne postępowanie!

Tak więc, moi przyjaciele, atmadźńani, człowiek urzeczywistniony, czci z kwiatami. A kiedy to czyni, to nie kwiaty są dla niego ważne (podczas gdy my uważamy, że kwiaty, na przykład jaśmin, chryzantemy lub róże są bardzo ważne). Atmadźńani nie przywiązuje dużego znaczenia do kwiatów, on myśli o duchowości, jaka się za nimi kryje. Kwiaty dotyku, zapach charakteru, kwiaty silnej woli, kwiaty zalet charakteru – takimi kategoriami będzie myślał. On nie powie: „Oto jaśmin, Hari Om, róża, Hari Om.” Cały akt oddawania przez niego czci jest na zupełnie innym poziomie.

Widzenie rentgenowskie

Oto przykład: każdy z was posiada aparat fotograficzny i każdy robi zdjęcia. „Panie Anil, niech się pan uśmiechnie!” Uśmiecham się więc, a wy robicie zdjęcie. Kiedy idę zrobić rentgen, też robią mi zdjęcie, ale nie ma tam uśmiechu, tylko zęby; (śmiech), nie ma skóry, są jedynie kości. Ale to także jest zdjęcie! (śmiech)

Lekarz nie patrzy na twoje zdjęcie tak, jak patrzą na fotografię w paszporcie przy okienku imigracyjnym. (śmiech) On patrzy na twoje zdjęcie rentgenowskie. Zatem dźńani widzi jak rentgen, podczas gdy człowiek pochłonięty sprawami tego świata patrzy powierzchownie. Musimy zrozumieć, że dźńani kieruje się duchowością, podczas gdy człowiek nie urzeczywistniony myśli mechanicznie.

Dlaczego mówimy, że człowiek, który idzie do świątyni i oddaje cześć nie ma świadomości Jaźni? Jego twarz to wyraża! Twarz mówi, jaki duch się za nią kryje. Kiedy ma ponurą minę i spogląda na zegarek, powtarzając Hari Om, jest to mechaniczne wielbienie robota.

Dźńani uśmiecha się, jest szczęśliwy i pogrążony w błogości. Czuje boskość w posągu naprzeciw siebie i zapomina o wszystkim, póki ktoś mu nie powie: „Proszę pana, proszę zrobić miejsce następnej osobie...” On nie wie, że blokuje dojście, ponieważ całkowicie utożsamił się z boskością którą wyobraża posąg w świątyni.

Jest to prawdziwe podejście typu rentgen, podczas gdy spoglądanie na to, ile ludzi stoi w kolejce, a ilu jest z przodu, ile jest ładnie ubranych, jakiego rodzaju biżuterię mają na sobie, jest zwykłym podejściem kogoś, kto patrzy przez aparat fotograficzny. Zatem atmadźńani wykonuje rytuały lub obowiązki duchowe z zupełnie innym nastawieniem duchowym.

Prawdziwy duch pieśni

Inna kwestia: zamykamy oczy i oddajemy cześć  śpiewając pieśni. Dzisiejszego ranka śpiewano bardzo piękną pieśń:

Antharanga Sai Anatha Natha Sai

Deena Bandhu Sai

Karuna Sindhu Sai

Och! Słysząc to, człowiek ma łzy w oczach!

Znaczenie słów jest takie:

Och Sai, jesteś we mnie

Jesteś jedynym schronieniem dla nas wszystkich, którzy jesteśmy opuszczeni.

Nikt o nas nie dba– Jesteś jedynym, który troszczy się o nas, który interesuje się nami.

Jesteś naszym jedynym krewnym

A my jesteśmy zaniedbani, jesteśmy biedni

Ale Ty jesteś naszym krewnym.

Jesteś oceanem współczucia.

Jest to rzeczywiście piękna pieśń, o głębokim znaczeniu. Otóż człowiek bez świadomości będzie się zastanawiał na temat rytmu (tala). Jak on brzmi... jest szybki... czy powolny? Może też myśleć o instrumentach albo o śpiewaku. „Czy jest on moim szkolnym kolegą (albo twoim kolegą)... moim synem (albo twoim).” Zatem śpiewak, melodia, rytm i uwaga (skupiona na wszystkich), takie mogą być rozważania człowieka nie posiadającego świadomości.

Ale na wyższym poziomie mogę myśleć o Swamim, tak, aby spełnił On moje pragnienia. A mam pewne problemy:

Karuna Sindhu Sai

„Jeżeli Ty nie możesz rozwiązać problemów, któż inny je rozwiąże? A jeżeli Ty na mnie nie spojrzysz, któż inny to uczyni, o Panie?” Prosimy Go o łaskę, Jego łaskę. Modlimy się do Niego, aby przyszedł na ratunek. A to jest już trochę wyższy stopień.

Ale jeszcze wyższy stopień jest taki: „Swami, czy powinienem śpiewać przez całą noc?” Niekoniecznie. „Dwanaście bhadżanów (pieśni religijnych) jest koniecznych? Nie jest koniecznych. Wystarczy jedna modlitwa z głębi serca, by spalić górę grzechów. Grzechy mogą być tak wielkie jak góra, ale można je wszystkie spalić jedną „zapałką” jednego bhadżanu.

Modlitwa płynąca z serca czyni nasze życie wzniosłym

Nie potrzebujesz całego pudełka zapałek, aby zapalić jednego papierosa. Nie potrzebujesz pięćdziesięciu zapałek, aby zapalić piec gazowy. Jedna wystarczy. Podobnie jeden bhadżan, jedna myśl, jedna modlitwa uczyni nasze życie wzniosłym. Może także spalić góry grzechów. Taki jest duch atmadźńani. I to musimy zrozumieć.

Inna kwestia: patrząc z zewnątrz, skąd wiemy, że dany człowiek jest urzeczywistniony? Oczywiście, nie musimy tego wiedzieć. Sami powinniśmy być urzeczywistnieni! Człowiek urzeczywistniony, człowiek posiadający wiedzę, nie jest aktorem filmowym, ani zawodnikiem krykieta, aby go kopiować czy naśladować. Ale jeżeli mimo wszystko chcecie wiedzieć (chociaż nie jest to konieczne), jedną kwestię należałoby mieć na uwadze. Jaką?

Wokół atmadźńani panuje pokój. Gdziekolwiek się znajduje, wszędzie wokół niego jest pokój. W jego otoczeniu panuje błogość. Tam, gdzie on jest, widać uśmiechy. Tańczą tam, gdzie on przebywa. Tam, gdzie on jest, nie ma ludzi smutnych, spiętych, z pretensjami, ani dramatami. Każdy będzie szczery, każdy będzie pełen zachwytu przy atmadźńani.

Skąd to wiadomo? Obserwujcie darszany Bhagawana. Z chwilą, kiedy rozpoczyna się darszan Bhagawana, obserwuj siebie. Zapominamy o naszych zmartwieniach i jesteśmy bardzo szczęśliwi, kiedy Go widzimy. Jest On urzeczywistnioną duszą. Jest Bogiem. Kiedy otucha, szczęście, błogość i pokój panują w otoczeniu takiej osoby, możecie ją nazwać atmadźńani, urzeczywistnioną duszą, duszą najwyższą. To możemy widzieć.

Człowiek mający wiedzę o Jaźni wolny jest od trzech właściwości

Jeszcze jedna kwestia, związana z atmadźńani: Niektórzy ludzie mówią – „Robię to i tamto....” My nie robimy tego, ani tamtego w celach propagandowych, promocyjnych, ani dla popularności. Nie, róbmy to dla samych siebie, ponieważ pewne techniki duchowe lub podejścia są zbyt osobiste. Nie można wyjść z romansem na ulicę! Boski romans jest w naszych sercach – tajemny, bliski, intymny. Nie mogę iść z nim na targowisko! Boski romans jest bardzo osobisty.

Tak więc, moi przyjaciele, musimy zrozumieć, że człowiek wiedzy czyli posiadający świadomość Jaźni, nie ulega trzem cechom: zwierzęcości (thamas), namiętności (radżas), ani pobożności (sattwa). Będąc bez właściwości jest on ponad tymi trzema cechami.

Jeżeli mówimy: „Jesteś dobrym człowiekiem,” on odpowie: „O.K.” A gdy powiemy: „Najgorszy człowiek”, on zareaguje: „Zgoda. Idź do innego. Przynajmniej znajdziesz kogoś lepszego.” On nie przejmuje się ani naszymi komplementami, ani ich brakiem. Urzeczywistniona dusza nie jest łasa na komplementy.

Moi przyjaciele, takimi oto kwestiami chciałem się podzielić z wami dzisiejszego ranka. O pozostałych będę mówił w przeszłym tygodniu. Dziękuję, że poświęciliście mi swój czas. Dziękuję, że przybyliście tu. (brawa)

Możecie mi wierzyć lub nie, ale naprawdę jestem wzruszony i przejęty tym, że wszyscy pragną opowieści, że wszyscy chcą słuchać o osobistych doświadczeniach. Nie, to jeszcze nie wszystko. Jest jeszcze coś więcej. Studiujecie materię na poziomie koledżu i studiujecie wiedzę na temat energii na poziomie uniwersyteckim. Zgłębiacie wiedzę na temat ciała w koledżu oraz anatomię na drugim roku medycyny, zaś fizjologię na wyższym roku studiów, radiologię na trzecim roku, cytologię na czwartym, a medycynę – na ostatnim roku. Uczycie się coraz więcej.

Bhagawanie, nie mam słów na to, aby Ci podziękować, Swami. Mamy tak wiele ludzi, którzy pragną posiąść wiedzę o Jaźni. Mam tylko jedną modlitwę: aby Bhagawan, pobłogosławił was wszystkich, tym pragnieniem, tym głodem, tym apetytem i tęsknotą, aby posiąść wiedzę o Jaźni czyli o atmadźńanie.

Niech Bhagawan będzie z wami na wieki! Dziękuję bardzo. (brawa)

Prof. Anil Kumar zakończył wykład bhadżanem: „Ramakriszna Hari Narajana...”

www.saiwisdom.com tłum. hb

powrót do spisu treści numeru 46 - kwiecień-maj-czerwiec 2009 

 

Stwórz darmową stronę używając Yola.