numer 28 - lipiec-sierpień 2005

Wieczna radość ze służby

Charles Penn

     Od Bhagawana płynie Mądrość wszechświata. Dostrajanie się do „Ścieżki Pana” jest błogim doświadczeniem, którym cieszyć się mogą wszyscy. Z towarzyszącym ci ciągle dźwiękiem Om szukaj Jego lekcji, sięgaj wysoko i zbieraj dojrzewające owoce z gałęzi.

    Sai Baba ciągle nam powtarzał, że „Służba innym jest przysługą oddawaną samemu sobie.” Wszyscy odczuwają wzbieranie fal błogości po nawet najmniejszym akcie dobra dokonanego wobec kogoś innego. Medytując 23 stycznia 1966r. i czując głęboką harmonię ze Śri Sathya Sai Babą, poprosiłem Go o ponowne wyjawienie sekretu wewnętrznego szczęścia. Po kilku chwilach pisałem słowa płynące od Niego przez Wszechświat.

     „Popatrz na tamto wysokie drzewo; jedna gałąź ma młode delikatne liście na najbardziej wysuniętych końcach. Popatrz też na kwiaty, które w sposób pełen miłości ślą uśmiechy wszystkim przechodzącym tamtą drogą. Kwiaty w swojej — jak powiedzielibyśmy — ‘doczesnej ignorancji’ bez odpłaty wykonują piękną służbę. Kwiaty szczególnie zadbały o swoją kolorystykę i delikatność. Patrz! Oddają nawet łagodny słodki zapach. Oddają każdemu ptakowi, pszczole, owadowi lub człowiekowi perfumy naturalnie słodsze i przewyższające egzotyką wszystkie te dostępne we flakonach. Nawet mrówki z tego odległego wzgórza zostały zaproszone do rozkoszowania się słodkim nektarem radosnych kwiatów otwierających się w promieniach słońca.

    Ktoś mógłby powiedzieć, że kwiaty te niewątpliwie nie mają pojęcia o Życiu, bo kto słyszał o żywej istocie, która wkłada tyle wysiłku w samo tylko uśmiechanie się przez cały dzień do każdego, kto spojrzy, albo rozdawanie za darmo miodu z miękkiego kielicha, albo kłopotanie się zamykaniem kiosku na każdą noc poprzez składanie delikatnych płatków, po to tylko, by chronić darmowe dobra na następny dzień rozdawania i przekonać się szybko, że młodym jeszcze płatkom zaczyna brakować energii na trzymanie się. A potem oglądać jak jeden po drugim płynnie spadają na ścieżkę, gdzie są deptane przez tych samych ludzi, którzy wcześniej patrzyli na wszystkie te uśmiechy i przez kilka sekund cieszyli się tą lotną słodyczą. Albo oglądać jak zapas miodu przygotowanego z taką miłością zmniejsza się aż do całkowitego wyczerpania w miarę jak zbierają go pszczoły i mrówki oraz ćwierkające ptaki.

     Tak, Charles, masz tu naturalny przykład dawania do samego końca. Tym kwiatom zostało zabrane wszystko, włącznie z samym życiem. A jaki z tego pożytek, jaka korzyść?

     Boskość umieściła w świecie to drzewo z jego zielonymi liśćmi i słodkim kwieciem dla jednego tylko celu: by służyło. Otrzymało pewien czas życia. W istocie drzewo w oczach człowieka ma długie życie, gdyż rzadko widzi się jakieś drzewo umierające ze starości. Drzewo nie zna pojęcia ‘starość.’ Może uschnąć z powodu zaniedbania, zanieczyszczenia powietrza lub gleby, a nawet z nadmiaru składników odżywczych. Weź na przykład drzewo o płytkim ukorzenieniu. Gdy przychodzą łagodne deszcze, ono bujnie się rozwija. Daj mu jednak zbyt dużo wody, a grunt utrzymujący korzenie zmięknie. Korzenie w obecności nadmiaru wody nie są w stanie trzymać się piasku czy żwiru albo ziemi na polu lub przy ścieżce.

     Tak więc, Charles, wszyscy powinni wyciągnąć z tego głębokie nauki. Ci, którzy dają i dają, dostępują wiecznej radości, pokoju i miłości. Otrzymują w darze owoce dobrej gleby, albo raczej – jak powinniśmy powiedzieć poszukiwaczom prawdy – owoc Nieba. Zawsze można dawać więcej, gdyż dobroć pomnaża się, nie ma końca; nie ma pojemnika dostatecznie dużego, by pomieścić dobro, które zaczęło płynąć. SŁUŻ innym, gdyż jest to dawaniem Mi siebie. Za każdą jednostkę, jaką dajesz, Ja odpłacę ci po trzykroć. Ba, odpłacę ci dziesięciokrotnie. Wypróbuj Mnie, a przekonasz się. Mówię tym, którzy znają radość dawania: ‘Obejrzyj się za siebie!’ Tak, spójrz wstecz i przyznaj, że za każdym razem, gdy uznawałeś, iż tylko cud mógł cię uratować — zachować przy życiu, zapełnić spiżarnię, uratować syna, uchronić przed katastrofą — cud ten rzeczywiście się wydarzył! Boskie przewodnictwo zawsze jest u boku Dającego. Tak, tych, którzy dają z siebie, będę darzył nieopisaną radością i błogością. Więcej nawet — poprowadzę ich za rękę tymi płatkami usłanymi Ścieżkami do Wiecznej radości!

     Z drugiej strony, przyglądaj się sobie zawsze, gdy zaczynasz BRAĆ. Jest w tym nieporównanie mniej radości. Możesz brać w przypadku czystej potrzeby, ale nigdy nikt nie zyska poprzez branie. Nie muszę rozwodzić się nad tą sprawą. Złodziej, który bierze, ma na karku całe siły policji usiłującej wsadzić go do więzienia. Istnieje też inna SIŁA, która dopadnie go o wiele szybciej niż jakakolwiek doczesna siła! Przekona się, że wszystko automatycznie zwraca się przeciwko niemu, jego najbliższym i jego własnemu umysłowi. Tylko Boskość wie jak przebaczyć złodziejowi.

     Dalej, mamy myśliwego odbierającego życie dzikim zwierzętom kochającym życie. Myśliwy ten musi pilnie baczyć na każdy swój krok, gdyż wszystkie siły dżungli czy pola kierują się przeciwko niemu. Nawet stworzenia, na które nie poluje, są świadome, że jest tam ktoś, od kogo muszą się trzymać z dala. Tak, wszystkie siły kierują się przeciwko polującemu na życie.

     Każdy swój czyn wykonuj w Moim Imieniu. Każdej osobie przechodzącej w pobliżu twojej drogi posyłaj słodycz swojego uśmiechu. Rozdawaj za darmo nektar ze swojego pucharu szczęścia, życzliwości, błogości. Rozdawaj ciepło swojej miłości. Wyciągaj rękę, tak jak Ja wyciągam Moją do ciebie.

     Gdy zobaczysz, że płatki Życia opadają, przyjmij, że tak to jest, że używałeś tych rąk dla dobra — przez całe swoje życie. Gdy widzisz swoje płatki życia spadające na ścieżkę, nie smuć się lecz raduj. Radość, którą dawałeś, otrzymałeś po to, by ją z chęcią wykorzystać dla dobrej służby. Artysta, wykonawca, śpiewak, który dał godziny radości wielkim i małym widowniom, musi rozumieć, że chwile te zostały dane innym dla pokrzepienia serc. Talenty nie są dziełem człowieka! Ciągle muszę podkreślać, że [samą w sobie] służbę należy rozumieć jako pełną odpłatę za doczesną działalność. Nie oczekuj niczego więcej. Gdy otrzymasz brawa na bis, zawsze spełniaj te życzenia i raduj się takimi dodatkowymi chwilami na scenie życia. W Moich oczach wszyscy są artystami i wszyscy są gwiazdami sceny! Kiedy otrzymasz poświatę błogości, którą otoczy cię ofiarowane służenie, Ja z kolei dam ci Szczęście na całą Wieczność. O co jeszcze mógłbyś prosić?! Jedynie Dający i jedynie Służebnik mogą iść tą Ścieżką w Błogości.

    Weź, Charles, te słowa i ROZDAJ je. Każde jest cenne. Żadna perła z morza, żadne złoto z gór, żaden diament z kopalni nie jest w stanie dać tej radości, jaką otrzymuje się z dawania i służenia innym!”

      Jest to przekaz napisany u lotosowych stóp Boskiego Pana na podstawie słów, które przypłynęły przez Wszechświat niesione Jego Światłem. Wszyscy mogą dostroić się do tego strumienia Mądrości, gdyż Jego słowa przeznaczone są dla wszystkich ludzi świata. Słuchaj Jego słodkiego głosu; źródło tego strumienia nie ma ograniczeń.

[Artykuł z Sanathana Sarathi, lipiec 1966; tłum. KMB]


powrót do spisu treści numeru 28 - lipiec-sierpień 2005

 

Stwórz darmową stronę używając Yola.